Dziś pożegnaliśmy panią Teresę

Jeszcze nie rozpakowałem walizki po powrocie do Brazylii kiedy otrzymałem wiadomość o śmierci pani Teresy. Pochodząca z Aurea w stanie Rio Grande do Sul była dobrze znana w środowisku Polonii Kurytybskiej. Każdej niedzieli uczestniczyła w polskich Mszach świętych, jakie do wybuchu pandemii koronawirusa odprawiałem w prowadzonym przez księży werbistów kościele pod wezwaniem św. Stanisława biskupa i męczennika. Kilkakrotnie odwiedziłem ją także w czasie obostrzeń pandemicznych, odprawiając w jej mieszkaniu Eucharystię. Zawsze uśmiechnięta i chętna do pomocy była dobrym aniołem naszej polonijnej wspólnoty. Podczas jednych z odwiedzin u pani Teresa zwróciłem uwagę na piękny obraz Jezusa Miłosiernego. Byłem nim zachwycony. Obraz na jej zlecenie namalował miejscowy artysta, w mistrzowski sposób podkreślając blask postaci naszego Zbawiciela. Widziałem wiele obrazów Jezusa Miłosiernego, ale ten naprawdę był wyjątkowy. Pani Teresa, widząc mój zachwyt, poprosiłabym, przyjął go jako prezent. Jak powiedziała, jest już w starszym wieku i powoli przygotowuje się na odejścia z tego świata, a chciałaby, aby ten obraz został w dobrych rękach. Chętnie przyjąłem więc ten prezent, a jako dowód wdzięczności obiecałem odprawienie Mszy świętej gregoriańskiej  w jej intencji. W Niedziele Miłosierdzia 29 kwietnia 2019 roku obraz ten wraz z innymi przyniesionymi przez uczestników naszych eucharystii poświęcony został podczas Mszy św. odprawionej w języku polskim. Pani Teresa odeszła w ostatnim dniu 2023 roku, jakby czekając na mój powrót do Brazylii. Dziś w pierwszych dniu Nowego 2024 roku wraz z grupą przyjaciół pochowaliśmy ją na cmentarzu municipalnym w Kurytybie. Spoczywa obok swojego wcześniej zmarłego męża, na tym samym cmentarzy gdzie pochowany jest Woś Saporski znany jako ojciec Polskiej Emigracji w Brazylii. Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie, a światłość wiekuista niechaj jej świeci.       

Dodaj komentarz