Drodzy Przyjaciele !
W Wielkanocny poranek dowiadujemy się o pustym grobie Chrystusa. Z niedowierzaniem, ale i pewną dozą nadziei wyruszamy w drogę, towarzysząc zaniepokojonym tym faktem apostołom i doświadczamy, że to prawda: kamień od grobu jest odsunięty, a płótna złożone w jednym miejscu. Faktycznie nie ma Go tutaj… Zmartwychwstał. W miejsce smutku pojawia się radość… On żyje! Kilka dni później przekraczając próg zamkniętego Wieczernika, Zmartwychwstały Pan pozdrawia swoich uczniów słowami Pokój wam! To paschalne orędzie, niezależnie od miejsca na ziemi i etapu historii, jest wciąż aktualne. Naszym powołaniem jako uczniów Zmartwychwstałego, jest bycie misjonarzami pokoju. Dlatego też nie przypadkowo, 34 lata temu, na moim obrazku prymicyjnym umieściłem słowa modlitwy św. Franciszka: Dobry Panie uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju!
W liście z okazji Bożego narodzenia, prosząc o modlitwę, pisałem między innymi o moich kłopotach zdrowotnych. Niestety konieczna był kolejna operacja polegająca tym razem na usztywnieniu nogi w stawie skokowym. Przeprowadził ją w São Paulo prof. Dr Ricardo Cardenuto Ferreira. Dość skomplikowany, z powodu zakażenia bakterią szpitalną przy poprzedniej operacji zabieg, trwał 4 godziny. Moja lewa noga została umieszczona w tzw. klatce ortopedycznej lub jak fachowcy mówią usztywnieniu zewnętrznym. Po wypisaniu ze szpitala zostałem przewieziony do mieszkania znajomej rodziny brazylijskiej, która się mną opiekuje. Raz na tydzień zawozi też do lekarza na przegląd oraz regulację klatki. O ile wszystko będzie dobrze po upływie. 3 miesięcy noga zostanie umieszczona w gipsie, a po upływie kolejnego czasu w bucie ortopedycznym. W końcu będę mógł rozpocząć fizjoterapię.
W związku z moją sytuacją zdrowotną po raz pierwszy Święta Wielkanocne spędzę z dala od uroczystych celebracji kościelnych. Niemniej podobnie jak Wy, przeżywając te najważniejsze wydarzenia z historii zbawienia, będę prosił o łaski potrzebne nam wszystkim do umocnienia wiary i nowego zapału w dawaniu świadectwa, abyśmy umieli powiedzieć Bogu „Tak” i zaprosili Go do wszystkich naszych trudnych sytuacji, naszych krzyży, cierpienia i niepewności.
Niech radość Wielkanocnego Poranka przenika i zmienia nasze życie
Ks. Kazimierz Długosz SChr
